Gość strony

Kolejnym gościem na naszej stronie zgodziła się zostać Pani Aleksandra Błahut-Kowalczyk, teolog luterański, diakon w Kościele Ewangelicko-Augsburskim w RP. Pracowała wiele lat w parafiach ewangelickich w Cieszynie, Goleszowie, Lasowicach, Rybniku. Obecnie zajmuje się działalnością publicystyczną, radiową oraz ekumeniczną wśród kobiet.

Aleksandra Błahut-Kowalczyk

Barwy czasu

Czytelnikom Informatora Parafialnego z Czerwionki, wraz z najserdeczniejszymi życzeniami noworocznymi, dedykuję esej "Barwy czasu", który ukaże się niebawem w nowym tomiku rozmyślań.
Aleksandra Błahut-Kowalczyk

Świta. Granatowe pasmo Beskidów w blasku wschodzącego słońca wygląda jak drogocenny kamień, szafir oprawny w stare srebro. Z każdą sekundą koloryt nieba zmienia się jak sprawnie przemieszczana scenografia na deskach teatru. Wszystko zależy od źródła światła. To naturalne źródło już za chwilę znajdzie się w linii horyzontu - tam, gdzie Skrzyczne spotyka się z niebem...Tak upływa czas.

"Bije zegar godziny, my wtedy mawiamy: jak ten czas szybko mija, a to my mijamy". /St. Jachowicz/.

Słońce już wzeszło. Inna paleta barw na wschodnim nieboskłonie. Magia kolorów. Jeszcze chwila i rozpocznę codzienność. Nowy dzień w nowym miesiącu i nowym roku. Dużo planów. Wiele pracy. W określonym celu sięgam po "Kronikę ludzkości". Zamiast skupić się na szukanym przeze mnie nazwisku, tonę w oceanie wiedzy historii i osiągnięć rodzaju ludzkiego. Uczę się pokory. Tę rzekę ludzi, którzy naprawdę COŚ znaczyli i osiągnęli, pochłonęło morze niepamięci. Przypominam sobie zdanie Szekspira: "W księdze życia wszyscy ujęci jesteśmy w jednym wierszu" i Ajschylosa: "Zwycięzcą jest się tylko przez jeden dzień". Niedawno słyszane i z pewnością zasłużone laudacje o kimś też odejdą w niebyt. Czas pochłania istnienia jak gąbka. Czas, który wartko płynie...

Dzień ma się ku końcowi. Słońce zachodzi. Kolejna magia barw na niebie. Magia nadziei przestaje być magią, gdy jest oparta na pewności.. Wraz z poetą zadziwię się dzisiejszego wieczoru: "Jak małe są sprawy mego domu pod mroźnym niebem Oriona" /J. Iwaszkiewicz/. W innym miejscu ten sam autor wyznaje: "Za tysiąc lat wszystkie kopuły czas wyrówna i nikt nie będzie znał naszych imion".

Nikt??? "Radujcie się raczej z tego, iż imiona wasze w niebie są zapisane"/Łk 10,20b/. To jest moja stuprocentowa pewność w tym nieznanym roku, który już płynie i mami magią barw i nadziei. Pewność, która słyszy pełne troski i ochrony Słowo:
"Nie bój się, bo cię wykupiłem, nazwałem cię twoim imieniem, moim jesteś! Gdy będziesz przechodził przez wody, będę z tobą, a gdy przez rzeki, nie zaleją cię; gdy pójdziesz przez ogień, nie spłoniesz, a płomień nie spali cię. /.../Dlatego, że jesteś w moich oczach drogi, cenny i Ja cię miłuję" /Iz 42,1-4/.

Amen.