Gość strony

ks. bp Jan Szarek
Po długiej przerwie gościem na naszej stronie jest ks. bp Jan Szarek, emerytowany zwierzchnik Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce. Biskup przyjął zaproszenie na uroczystość 80-lecia naszej parafii, która miała miejsce 23 lipca br.; w czasie nabożeństwa wygłosił kazanie, które w tym miejscu zamieszczamy.

ks. bp Jan Szarek

Kazanie na 80-lecie kościoła w Czerwionce

Albowiem współpracownikami Bożymi jesteśmy; wy rolą Bożą, budowlą Bożą jesteście. Według łaski Bożej, która mi jest dana, jako mądry budowniczy założyłem fundament, a inny na nim buduje. Każdy zaś niechaj baczy, jak na nim buduje. Albowiem fundamentu innego nikt nie może założyć oprócz tego, który jest założony, a którym jest Jezus Chrystus. A czy ktoś na tym fundamencie wznosi budowę ze złota, srebra, drogich kamieni, z drzewa, siana, słomy, to wyjdzie na jaw w jego dziele; dzień sądny bowiem to pokaże, gdyż w ogniu się objawi, a jakie jest dzieło każdego, wypróbuje ogień. Jeśli czyjeś dzieło, zbudowane na tym fundamencie, się ostoi, ten zapłatę odbierze; jeśli czyjeś dzieło spłonie, ten szkodę poniesie, lecz on sam zbawiony będzie, tak jednak, jak przez ogień.
Czy nie wiecie, że świątynią Bożą jesteście i że Duch Boży mieszka w was?
Jeśli ktoś niszczy świątynię Bożą, tego zniszczy Bóg, albowiem świątynia Boża jest święta, a wy nią jesteście.
I Kor. 3,9-17

Dostojni goście,
Siostry i Bracia w Jezusie Chrystusie!
Na wstępie pragnę wyrazić moją radość i wdzięczność waszemu proboszczowi i Radzie Parafialnej za to miłe zaproszenie nas na pamiątkę 80-lecia waszej świątyni.
Z tym kościołem łączą się też moje wspomnienia z okresu studiów. Przez dwa lata, 1957 i 1958, w czasie wakacji miałem praktykę w Rybniku i zastępowałem śp. ks. Edwarda Romańskiego. Wtedy byłem też pierwszy raz tutaj u was. Dlatego też cieszę się z tego spotkania po prawie 50 latach.

Pamiątki założenia i poświęcenia naszych kościołów łączą się w różnych regionach kraju z odmiennymi tradycjami. Kościół nasz w Polsce posiada około 190 kościołów i 70 kaplic, każdy z tych obiektów sakralnych posiada swoją historię.
Dzieje tej Parafii łączą się z dziejami Parafii w Rybniku oraz z rozwojem przemysłu na Śląsku.
W lipcu 1926 roku tutejsi ewangelicy otrzymali do dyspozycji tę świątynię od kopalni Dębieńsko i tak rozpoczęła się historia tego kościoła i waszej Parafii; była ona bogata w różne doświadczenia, dobre i złe. Łaskawy Bóg przeprowadził was przez te trudne problemy i w 1996 roku, czyli 10 lat temu, ten kościół stał się waszą własnością. Dzięki waszej ofiarności i solidarnej pomocy ludzi dobrej woli mogliście tę świątynię przebudować i odnowić.

Dziś możemy za prorokiem Izajaszem zaśpiewać: "Oto, Bóg zbawieniem moim! Zaufam i nie będę się lękał: gdyż Pan jest mocą moją i pieśnią moją, i zbawieniem moim.
Grajcie Panu, bo wielkich dzieł dokonał, niech to będzie wiadome na całej ziemi.
Wykrzykuj i śpiewaj radośnie, mieszkanko Syjonu, bo wielki jest pośród ciebie Święty Izraelski."

Siostry i Bracia!
Przeczytany tekst Słowa Bożego zaprasza nas współczesnych do współbudowania w Kościele i pragnie nam przypomnieć trzy podstawowe zasady tej współpracy.

1. Bóg już położył fundament, kamień węgielny pod swój kościół. Tym fundamentem jest Jezus Chrystus. Tę prawdę realizował ap. Paweł poprzez zwiastowanie Ewangelii w czasie pobytu w Koryncie. Jako doświadczony i mądry budowniczy w Królestwie Bożym wiedział, że trwałość budowy zależy od właściwego fundamentu. Dlatego też z całą stanowczością i przekonaniem pisze, że "fundamentu innego nikt nie może założyć oprócz tego, który jest założony, a którym jest Jezus Chrystus". Tę prawdę wielokrotnie przypominał ap. Paweł w listach do nowopowstałych zborów, ponieważ istniały, zresztą po dzień dzisiejszy, tendencje budowania nowych wspólnot religijnych na osobie jakiegoś przywódcy, lidera lub na wybranych poglądach teologicznych. Takie działania prowadzą do rozbicia kościoła, do wprowadzania jakieś konkurencyjności, na którą w Kościele Chrystusowym nie ma miejsca. Typowym przykładem był nowopowstały zbór w Koryncie. Po wyjeździe ap. Pawła ta młoda wspólnota się podzieliła z powodu następcy apostoła - Apollosa, który zwiastował tę samą Ewangelię, może tyko w inny sposób. Problem ten dobrze jest nam znany z własnego podwórka; kiedy dochodzi w parafiach naszych do zmiany duchownego, to jakże często wtedy dochodzą do głosu emocje, uczucia i sympatie związane z danym człowiekiem, a tym czasem najważniejsza nie jest osoba, ale zwiastowanie Ewangelii.
Zapominamy, że w tym współbudowaniu Królestwa Bożego nigdy nie rozpoczynamy od zera. Ap. Paweł przypomina o ciągłości historycznej: "Ja sadziłem, Apollos podlewał, a wzrost dał Bóg." Nieważny jest sługa, lecz ten, który daje wzrost i błogosławieństwo.

Drodzy Zborownicy, w waszej Parafii na przestrzeni tych 80 lat pracowało kilku księży. Wszyscy oni byli tylko sługami, którzy budowali wasz zbór duchowo i nie naszą rzeczą jest ocenianie pracy tych duchownych; to oceni sam Pan Kościoła. On wie, jak naprawdę budowali duchowo i co wznosili na tym jedynym fundamencie, jakich materiałów używali do tej budowy. Według ap. Pawła dzieło każdego współpracownika będzie musiało przejść przez ogień próby.

W Królestwie Bożym nie ma konkurencji i dlatego też apostoł sprzeciwia się takiemu myśleniu, jakie panowało w zborze w Koryncie.
Niestety, takie myślenie było i jest powodem podziałów w parafiach i w Kościołach. Ono prowadzi do rozbicia i rozdrobnienia Kościoła Chrystusowego. Takie konkurencyjne myślenie w chrześcijaństwie jest zgorszeniem dla niewierzących i zaprzeczeniem naszego świadectwa o Jezusie Chrystusie.

2. Ap. Paweł nie widzi w osobach Apollosa czy innych apostołów konkurentów czy rywali, ale współpracowników tego samego Pana. Fundament jest założony, nikt nie musi od nowa budować, tylko kontynuować budowę. W listach ap. Pawła znajdujemy kilkakrotne przypomnienie, że jesteśmy wszyscy współpracownikami i sługami naszego Pana.
W zborze nie ma miejsca na konkurencję, wszystkie działy pracy parafialnej powinny ze sobą współpracować. Jakże często o tym zapominamy i pracujemy obok siebie dla własnej chwały. Z czasem nawet sobie przywłaszczamy jakiś odcinek pracy parafialnej i mówimy: "to jest mój chór, moja Szkółka Niedzielna, czy moja parafia". Słowo Boże mówi nam wyraźnie, że to nie nasza własność, ale przez Boga powierzona działka, a my jesteśmy tylko szafarzami, sługami, od których Pan Kościoła oczekuje wierności, jak powiada ap. Paweł.
Według Nowego Testamentu wszyscy chrześcijanie są powołani do naśladowania Chrystusa i składania świadectwa. Do tej służby zostaliśmy wyposażeni w różnorodne dary, a to oznacza także podział pracy. Dla zobrazowania tej prawdy ap. Paweł użył obrazu ciała ludzkiego, które jest całością składającą się z licznych członków, a każdy z nich posiada swoją rolę do spełnienia; wzajemnie się uzupełniają.
Nasz reformator Marcin Luter tę prawdę określił następująco: "My wszyscy jesteśmy kapłanami, jeżeli jesteśmy chrześcijanami. Ale ci, których nazywamy kapłanami, są to przez nas wybrani słudzy a ich kapłaństwo polega tylko na służbie." Nasze kapłaństwo polega na służbie dla Kościoła według zasady Apostolskiej "służcie jedni drugim w miłości".

Drogi słuchaczu!
Czy już odkryłeś w sobie swój dar, którym możesz się włączyć do tej służby na rzecz naszego Kościoła w swojej lokalnej parafii?. Czy modlisz się o to, aby Pan Kościoła tobie wskazał twój dar ducha, którym mógłbyś budować zbór? Kościół potrzebuje także twoich zdolności, one są potrzebne na tym placu budowy, jakim jest parafia.
Nie wolno nam też ograniczać tego placu budowy tylko do Kościoła, bowiem chrześcijanin buduje także swoje otoczenie, na każdym miejscu gdzie go stawia Bóg: czy to w rodzinie, w szkole czy na miejscu pracy.
Każdy budowniczy musi zastanawiać się, jakie materiały używa do budowy. Ap. Paweł wymienia dwa rodzaje materiałów. Pierwszy, to materiały trwałe, szlachetne i niepalne jak złoto, srebro i kosztowne kamienie; drugi rodzaj, to materiały nietrwałe i łatwopalne jak: drewno, siano i słoma. Te dwie kategorie materiałów to obrazy biblijne, które symbolizują nam trwałość, tj. to, co trwa wiecznie oraz to, co jest kruche i przemijające.
Pismo Święte podpowiada nam, "że Słowo Pana trwa na wieki", czyli ono jest tym złotem, które przetrwa próbę ognia. Droga za Jezusem nie jest łatwa, prowadzi ona często przez cierpienie, które uczy nas cierpliwości, "a cierpliwość rodzi doświadczenie, doświadczenie zaś nadzieję, a nadzieja nie zawodzi..." Także uwielbianie i oddawanie czci Bogu są drogocennymi kamieniami. "On musi róść, ja zaś stawać się mniejszym."
Do tej drugiej kategorii materiałów budowlanych możemy zaliczyć tzw. chrześcijaństwo pozorne, na pokaz - to słomiany ogień, który rodzi się pod wpływem chwilowego, uczuciowego uniesienia, to chrześcijaństwo tradycyjne lub patriotyczne, żyjące przeszłością. Są też tacy współsłudzy, którzy uważają się za przywódców i pragną siebie stawiać na pierwszym miejscu, a ludzi pozyskiwać dla siebie i swojej nauki.
Dlatego aktualne jest pytanie: jak się buduje na tym fundamencie?
Jakie nasienie jest wsiane w nasze serca?

3. W Konfesji Augsburskiej, w art. 8 - o kościele - czytamy, że "Kościół jest to zgromadzenie wszystkich wierzący i świętych... ale też wielu fałszywych chrześcijan i obłudników". Dlatego też dla ap. Pawła ważny jest dzień przyjścia Chrystusa w czasie, w którym dokona się ostateczna próba ognia materiału budowlanego i objawi się czy byliśmy wiernymi i dobrymi sługami. Czy nasze budowanie się ostanie? Czy przynosiliśmy dobre owoce? Tej próbie zostaną poddani wszyscy wierzący i wtedy się okaże, czy byliśmy "świątynią Bożą" i czy Duch Boży prowadził nas w naszym życiu.
Wtedy opadną nasze maski pobożności, nasze świąteczne ubrania i staniemy przed naszym Panem tacy, jacy naprawdę jesteśmy.
Ta perspektywa towarzyszyła od początku istnienia Kościoła jego wyznawcom i formowała historię ludzkości. Z tą chwilą, kiedy chrześcijanie utracą tę wizję, stracimy naszą dynamikę wiary.
Jednocześnie trzeba się zapytać nas samych, czy promienieje z naszego życia taka nadzieja z perspektywą przyszłości?

"Niestety wśród nas są tacy wierzący - powiada Dietrich Bonhoeffer - którzy nie mają takiej nadziei i wierzą, że chaos i nieład na świecie jest przypisany naszej historii. Takie nastawienie prowadzi do rezygnacji i izolacji od świata. Tymczasem jesteśmy odpowiedzialni jako współsłudzy za ten świat i naszą przyszłość. Jeżeli jutro, być może, nadejdzie dzień sądu ostatecznego, porzucimy chętnie naszą pracę dla lepszej przyszłości - wtedy, ale nie przedtem."

Drodzy Domownicy Wiary!
Jesteśmy zaproszeni do budowy takiego Kościoła, który jest otwarty dla wszystkich szukających, dla tych, którzy szukają schronienia i społeczności. Ten Kościół musi być miejscem spotkania, gdzie ludzie wzajemnie się pytają i szukają sensu swego istnienia, gdzie doświadczają miłości i uwolnienia. Kościół musi być miejscem przebaczenia i pojednania. Nie potrzebujemy dziś w kościołach bursztynowych ołtarzy, które chcą budować niektórzy i kosztownych wystrojów, ale potrzebujemy stołów, przy których biedni i bogaci, kobiety i mężczyźni, swoi i obcy, znajdą miejsce i swoją godność, i doświadczą Bożego pokoju i Jego miłosierdzia.
Przede wszystkim Słowo Boże i Duch Święty przekształcają i zmieniają człowieka oraz tęsknota za Bogiem buduje Kościół.
Słowo Boże mówi nam o głębokich przemianach, które zaszły w życiu ludzi: minister finansów z Etiopii staje się naśladowcą Chrystusa; oto głuchoniemy zostaje uzdrowiony i świadczy o Jezusie, a prześladowca Chrystusa - Paweł - przeżywa swoje nawrócenie i staje się naśladowcą Chrystusa. Wszystkie te przykłady mówią o jednym, że Bóg nas miłuje i pragnie, abyśmy byli jego współsługami, a nie niewolnikami grzechu.

Drogi Zborze!
Wasza uroczystość 80-lecia kościoła jest sposobnością, abyśmy wszyscy odnowili nasze przymierze z Bogiem i włączali się do tej budowy kościoła żywego, bowiem Pan potrzebuje każdego i dla każdego ma plan życiowy.
Módlmy się o nasz Kościół w Polsce, ale także o te Kościoły lokalne, a dziś przede wszystkim o waszą parafię. Zachęca do tego słowo naszego Reformatora:
"Prośmy w kościele o Kościół i z Kościołem o trzy rzeczy, które Kościół utrzymują: o wierne zwiastowanie, o pilną modlitwę i o wierne świadectwo w cierpieniu."
Niechaj każdego dnia towarzyszy nam słowo Pawłowe, że jesteśmy świątynią Bożą, aby nasze otoczenie mogło zobaczyć to, że Duch Boży mieszka w nas i kieruje naszym postępowaniem.
Amen.