Rozważanie

ks. H. Reske Autorem rozważań miesięcznych na tej stronie jest ks. Henryk Reske, proboszcz naszej parafii od 1996 roku.

Rozważanie XXVII

Nikomu nic winni nie bądźcie prócz miłości wzajemnej; kto bowiem miłuje bliźniego, zakon wypełnił.
A to czyńcie, wiedząc, że już czas, że już nadeszła pora, abyście się snu obudzili, albowiem teraz bliższe jest nasze zbawienie, niż kiedy uwierzyliśmy.
Rzym. 13,8.11

Dzisiaj wraz z 1. Niedzielą adwentu rozpoczyna się nowy rozdział w życiu Kościoła. Na nowo przypomnimy sobie wszystko, co Bóg ofiarował nam w swojej dobroci. Pełni ufności będziemy oczekiwać na to, co ma zdarzyć się w naszym życiu i życiu całej społeczności Kościoła.

Czas adwentu prowadzi nas w pierwszej kolejności do pamiątki spełnienia Bożej obietnicy narodzin Zbawiciela Świata - Jezusa Chrystusa. Jest to czas oczekiwania i przygotowania do tego, co zdarzy się już za kilka tygodni. Słowa ap. Pawła wyznaczają nam kierunek i charakter tych przygotowań: Nikomu nic winni nie bądźcie, prócz miłości wzajemnej..., a to czyńcie wiedząc, że już czas, że już nadeszła pora, abyście się ze snu obudzili...

O konieczności świadomego przygotowywania się na spotkanie ze Zbawicielem przypominała nam już bardzo wymownie miniona niedziela, która kończyła poprzedni rok kościelny. Słyszeliśmy wówczas o konieczności czuwania i o zapalonych lampach naszej wiary. Dzisiaj słyszymy ponownie wezwanie do czuwania: już czas, już nadeszła pora, abyście się ze snu obudzili.

To zawołanie jest dobrze znane każdemu z nas. Kiedy nadchodzi poranek, wtedy trzeba się obudzić i opuścić ciepłe i przytulne łóżko. Czasami chętnie poleżelibyśmy jeszcze trochę, ale wiemy, że czas jest nieubłagany i jeżeli nie obudzimy się we właściwym czasie, to zaniedbamy swoje obowiązki.

Oprócz obowiązków można przeoczyć lub przespać jakąś ważną życiową szansę, która może się już nie powtórzyć. Każdy człowiek otrzymuje od Boga szansę na to, by być dzieckiem Bożym, o które On będzie się troszczył i któremu zapewni też wieczne szczęście.

O to szczęście chcemy zabiegać teraz, kiedy jest nam podarowany czas naszego życia wśród naszych bliskich, z którymi dzielimy nasze dni i lata. To właśnie wśród nich dokonuje się codzienny sprawdzian naszej wierności Bogu. To, co uczyniliśmy każdemu z nich, uczyniliśmy dla naszego Pana.

Bóg jest obecny w życiu i w codzienności ludzi, dlatego też to, co czynimy wobec ludzi, czynimy wobec Boga.

Czasami oczywistym wydaje się, że nie da się zawsze i wszystkich traktować z cierpliwością, miłością i dobrocią, bo również i my nie zawsze tego doznajemy. Pomimo tego jednak apostoł mówi: nikomu nic winni nie bądźcie prócz miłości wzajemnej....

Teraz, kiedy chcemy w szczególny sposób zastanowić się nad swoim życiem i gdy wyrażamy wolę, by coś pozytywnego wprowadzić do tego życia, możemy postarać się, aby w naszych sercach zagościło więcej miłości i cierpliwości wobec siebie nawzajem.

Święty Paweł mówi, że teraz jest na to czas i to nie dlatego, że znów jest adwent i znów będą święta, ale dlatego, że teraz zbawienie jest bliższe, niż na początku naszej wiary.

Dzieje się tak dlatego, że przeżyliśmy w wierze jakiś określony czas: lata, miesiące i dni. Wiara powinna się w nas rozwijać i wzrastać oraz dojrzewać, dlatego nie jesteśmy w tym samym miejscu, jak wtedy gdy rozpoczynaliśmy drogę wiary. To zobowiązuje nas do większej i dojrzalszej miłości. Nie zmarnujmy tej szansy, aby poprzez miłość i wzajemną dobroć być bliżej tego, który sam jest miłością.

AMEN.

Poprzednie | Lista | Następne