Rozważanie

ks. H. Reske Autorem rozważań miesięcznych na tej stronie jest ks. Henryk Reske, proboszcz naszej parafii od 1996 roku.

Rozważanie VIII

Zewsząd uciskani, nie jesteśmy jednak pognębieni, zakłopotani, ale nie zrozpaczeni.
II Kor. 4,8

Słowa ap. Pawła brzmią jak niezwykłe oświadczenie i są jak słowa na przekór przeciwnościom i przeciwnikom. Ze względu na swoją posługę natrafiał niestety na ludzi, którzy niejednokrotnie byli przyczyną jego łez.

Wtedy, kiedy płaczemy z powodu nieporozumień przekonujemy się, że życie w zgodzie z innymi ludźmi jest prawdziwą sztuką. Przeszkodą w zgodnym życiu ludzi może być chociażby różnica poglądów i przekonań. Jeżeli jakaś grupa nie potrafi zaakceptować różnorodności, wówczas łatwo pojawiają się gesty lekceważenia oraz niepotrzebne słowa, które niszczą relacje międzyludzkie. Dla zachowania zgody potrzeba więc otwartości, cierpliwości i wyrozumiałości.

Czy apostoł zetknął się z takimi szlachetnymi ludźmi? Z pewnością tak, ale napotkał na swojej misyjnej drodze bardzo wielu ludzi, którzy nie akceptowali jego nauki, czyli nauki o zbawieniu, które otrzymuje się przez wiarę w Jezusa Chrystusa.
Los, który spotykał Pawła, był podobny również w życiu wielu innych gorliwych wyznawców i głosicieli ewangelii.

Misyjne drogi nigdy nie są łatwe, ponieważ ciągle napotykają na przeszkody. Również praca apostolska wśród samych chrześcijan nie jest łatwa i natrafia na swoje przeszkody. Nieraz można czuć się pognębionym i zrozpaczonym, bo nie wszystko przebiega według naszych planów i przewidywań. To samo dzieje się także w każdej innej dziedzinie życia. Przecież codzienność naszych spraw też przygniata dotkliwie bardzo wiele osób. Czasami jest to kres możliwości, gdzie stajemy na granicy zwątpienia.

Przesłaniem rozważanego fragmentu Pisma Św. jest uświadomienie nam, że człowiek wierzący w Boga, przyjmujący Słowa ewangelii jest osobą, która czerpie siły nie tylko z siebie, ale od Boga.

Sprawą oczywistą jest, że wrogość, kłopoty, choroba bardzo wyniszczają człowieka i go osłabiają, a wtedy rzeczywiście łatwo jest poddać się zwątpieniu i rozpaczy. W trudnych chwilach wiary zdarzają się nawet odejścia od Boga.

Chciałbym jednak zachęcić wszystkich znajdujących się w trudnych chwilach życia, aby mocno trzymali się Chrystusa i jako dewizę życia przyjęli słowa apostoła, który nigdy się nie poddał. Dzięki swojemu samozaparciu i gorącej wierze przekonał się, że Chrystus zwycięża. Zewsząd uciskani, nie jesteśmy jednak pognębieni, zakłopotani, ale nie zrozpaczeni. AMEN.